Monthly MagazineMagazine for You
"Беларусь.Belarus"

N 2, 2010


Wiek przejściowy

Czas ma własne tempo — nieustanne, równe, bez zmęczenia i przyśpieszenia. Czas jest kategorią konkretną jak żadna inna. Nie można go zawrócić, podąża tylko naprzód. Mówienie o takich znanych prawdach w naszym przypadku ma szczególny sens. Czasopismo “Belarus” obchodzi 80. rocznicę istnienia. Czasopismo ma bogatą biografię, której początek sięga lat trzydziestych dwudziestego wieku. To były inne czasy, zupełnie inne życie. Czasopismo ukazuje ducha czasu, wybiera swoich bohaterów. Zawsze było w gąszczu wydarzeń. Dobre tradycje kontynuuje wiek XXI. Czas ma nowe cechy, ale nasze czasopismo stara się niczego nie przegapić.


Rocznica

Szanowni Państwo!
Proszę przyjąć najlepsze życzenia z okazji 80. rocznicy istnienia czasopisma “Belarus”.
Periodyk kreuje wizerunek Białorusi, szczegółowo i wszechstronnie ukazuje życie naszego kraju, szeroko przedstawia współpracę międzynarodową, co bez wątpienia sprzyja nawiązaniu korzystnych kontaktów z obcymi państwami oraz podniesieniu autorytetu Republiki Białorusi na świecie.
Jestem przekonany, że zespół redakcji nie poprzestanie na ostatnich osiągnięciach, będzie dążyć do zdobycia nowych twórczych szczytów białoruskiego dziennikarstwa.


Istotne zmiany

Białorusko-turkmeńskie stosunki po wizytach na najwyższym szczeblu

Terytorium Turkmenistanu wynosi prawie 500 tysięcy kilometrów kwadratowych, dwa i pół razy więcej niż terytorium Białorusi, a ludność — zaledwie 7 milionów osób. W takiej sytuacji najważniejszym zadaniem władz jest efektywne zagospodarowanie gruntów. Dane poszukiwań geologicznych znane na dzień dzisiejszy stawiają kraj w szeregu liderów pod względem zasobów ropy naftowej i gazu. Nie tylko te surowce występują w turkmeńskiej pustyni. Garłyckie złoże soli potasowych czyni Turkmenistan wpływowym graczem na tym rynku.

Dom dla studenta

Na początku roku w Mińsku otwarto nowy dom akademicki Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego. To pierwszy gotowy obiekt przyszłej wioski studenckiej, której budowa zostanie zakończona pod koniec 2013 roku

Nowy akademik dla studentów Wydziału Stosunków Międzynarodowych i Wydziału Prawa odwiedził prezydent. Aleksander Łukaszenko zawitał do białoruskich studentów i cudzoziemców — studentów z Chin i Turkmenistanu. “Będziemy budować więcej akademików dla studentów, w tym dla cudzoziemców — powiedział prezydent. — Cudzoziemcy, którzy zdobywają wykształcenie w naszym kraju, to nasi ludzie za granicą” .
Aleksander Łukaszenko pytał, jak się czują na Białorusi studenci z Chin i Turkmenistanu. Powiedzieli, że w naszym kraju jest dobrze,

Zakręty potoku ropy naftowej

Na początku bieżącego roku planowano zawarcie białorusko-rosyjskiego porozumienia o rozszerzeniu współpracy w branży paliwowo-energetycznej. Projekt dokumentu między innymi uwzględniał wydobywanie ropy naftowej w Rosji przez białoruskie zakłady. Jednocześnie zakładano prywatyzację nowopołockiej rafinerii “Naftan Polimir” z udziałem rosyjskiego kapitału. Mieć udział we własności, jak informował pierwszy wicepremier Włodzimierz Siemaszko, chciały “Lukoil” i “Rosneft”

Do oczekiwanej wymiany aktywów strategicznych nie doszło, przynajmniej na razie. Od 1 stycznia rosyjski rząd oświadczył o wprowadzeniu 100-procentowego cła na dostarczaną na Białoruś ropę naftową. Mińsk potraktował to jako naruszenie przepisów Unii Celnej, które weszły w życie na początku roku. Wymiana handlowa bez stosowania ceł na terytorium Białorusi, Rosji i Kazachstanu bez jakichkolwiek wyjątków, nawet jeśli chodzi o ropę naftową i gaz, właśnie na takiej koncepcji unii nalegają białoruskie władze. Moskwa ma inne zdanie: handel zasobami energetycznymi powinien podlegać szczególnym przepisom sformułowanym w dodatkowych porozumieniach do Unii Celnej.

Łączy nas nie tylko sława Grunwaldu!

Ambasador Białorusi w Polsce Wiktor Gajsionok opowiedział o nierozerwalnych więziach Białorusinów i Polaków, a także o nowych wyzwaniach stawianych przez dzień dzisiejszy

Szanowny Panie Ambasadorze! W bieżącym roku Republika Białorusi i Rzeczpospolita Polska będą obchodziły 600-lecie bitwy pod Grunwaldem. Czy rocznica historycznej bitwy, w której nasi przodkowie stali ramię w ramię, stanie się powodem do krzewienia pozytywnej wspólnej pamięci Białorusinów i Polaków? — Rzeczywiście w 2010 roku mija 600 lat od bitwy pod Grunwaldem, pamiętnego wydarzenia, mającego znaczenie ogólnoeuropejskie. To jeden z najważniejszych momentów także naszej historii. Zwycięstwo w bitwie wpłynęło na kształtowanie się narodu białoruskiego i zjednoczenie naszych narodów. To nasze wielkie dziedzictwo, przecież zwycięstwo pokazało, że Białorusini już wtedy odgrywali aktywną rolę w historii europejskiej.
Międzynarodowe obchody rocznicy to sprawa honoru dla Ambasady w Warszawie, podyktowana koniecznością popularyzacji historii państwowości Białorusi oraz perspektywami umocnienia dwustronnych stosunków z Polską i Litwą na podstawie wspólnego dziedzictwa historyczno-kulturowego.

Nasi ludzie w ONZ

Kontakty z ludźmi z różnych krajów, poznawanie ich tradycji i stylu życia,
badanie różnych kultur — ogromne możliwości otwiera
przed absolwentami zawód tłumacza


Głównym “źródłem” kadrów na Białorusi jest Miński Państwowy Uniwersytet Lingwistyczny. Nauczanie tłumaczy rozpoczęto w 1964 roku. Najpierw na wydziałach poszczególnych języków, a w 1969 roku pojawił się odrębny Wydział Tłumaczy.
Na początku 2010 roku nadeszła dobra wiadomość dla przyszłych tłumaczy — kierownictwo uniwersytetu i Wicesekretarz Generalny ds. Zgromadzenia Ogólnego i Zarządzania Konferencjami ONZ Muhammad Shaaban podpisali Memorandum o porozumieniu. Zgodnie z dokumentem na Mińskim Państwowym Uniwersytecie Lingwistycznym będą studiować tłumacze wysokiej klasy dla ONZ.

Zbawienna pigułka na słodką chorobę

Po raz pierwszy na świecie. Piszę te słowa... po raz pierwszy. Nigdy wcześniej nie miałam okazji pisać o ludziach, którzy dokonali czegoś po raz pierwszy na świecie. I oto piszę te magiczne słowa z pełną odpowiedzialnością i, co tam ukrywać, dumą zawodową. Chcę opowiedzieć o odkryciu białoruskich uczonych, które zmieniło życie wielu ludzi. Białoruskim lekarzom udało się wynaleźć pigułkę na słodką chorobę — najskuteczniejszą na dzień dzisiejszy metodę leczenia cukrzycy

Szesnastoletnia Ania od kilku lat choruje. Ma bardzo poważną chorobę — cukrzycę. Ania jest jedną z ponad 136 tysięcy chorych na cukrzycę na Białorusi. Około 70 tysięcy z nich jest uzależnionych od insuliny, nie tylko ich zdrowie, ale i życie zależy od regularnych zastrzyków. Ania też musi je robić.
Na całym świecie lekarze szukają możliwości ułatwienia życia chorym na cukrzycę. Szukali jej również białoruscy uczeni. Profesor Aleksander Szott w swoim czasie zaproponował rozwiązanie problemu. Na jego realizację grupa uczonych potrzebowała 25 lat. Nad nową metodą leczenia pracowali teoretycy, chirurdzy. Lata skrupulatnych badań, skomplikowanych eksperymentów, zanim pomysł naukowy stał się nową metodą leczenia.

Zaglądając w przyszłość!

Teoria względności nie jest tak abstrakcyjna, gdy sprawa dotyczy genetyki

Weźmy dla przykładu znany przypadek “pośliznąłem się, przewróciłem, oprzytomniałem — gips”. Dlaczego tam, gdzie jeden koniecznie złamie rękę, ktoś inny tylko się przestraszy albo będzie miał siniec? Niedawno akredytowane Centrum Biotechnologii DNA Instytutu Genetyki i Cytologii NAN potrafi znaleźć konkretną odpowiedź na wydawałoby się retoryczne pytanie. Niedługo zacznie wydawać paszporty genetyczne ludziom i... żubrom. Wspaniała okazja do sprawdzenia “zameldowania” w organizmie człowieka dziedzicznych schorzeń, zwierzęciu natomiast można znaleźć sympatię i polepszyć rodowód. W centrum akurat przystąpiono do przyjęcia wniosków o przeprowadzeniu badań DNA człowieka. Przeanalizują popyt i przystąpią do badań.


Na falach zimowej mody

Mrozy, bijące tej zimy wszelkie rekordy, zmusiły mieszkańców Białorusi przypomnieć o tradycjach przodków i włożyć na stopy... walonki

Jedyny w kraju zakład, gdzie robi się takie obuwie, znajduje się w Smiłowiczach, ostatnio jest czynny nawet w weekendy. Popyt na jego wyroby w porównaniu z zeszłą zimą wzrósł 15-krotnie. Do połowy stycznia sprzedano czteromiesięczne zapasy walonek, które jeszcze dwa miesiące temu leżały w magazynach. Teraz zakład pracuje na bieżąco. Przed bramą każdego dnia trwa załadunek samochodów ciężarowych. W okresie zimowych mrozów trzymać nogi w cieple chcą nie tylko Białorusini. Zlecenia do zakładu nadchodzą z Rosji, Ukrainy, państw nadbałtyckich, Szwecji. W różnych miesiącach eksportuje się od 30 do 70 procent wyrobów.

Zasłonow, jakiego nie znaliśmy

W lutym Białoruś obchodzi Dzień Obrońcy Ojczyzny — święto zawodowych wojskowych i młodych chłopców pełniących służbę w wojsku, a także ludzi, którzy w latach wojny w walce z faszystami obronili wolność, przyszłość swojego kraju. Wielka wojna ojczyźniana stała się czasem bohaterstwa, odważnych i ofiarnych ludzi. Taki był Konstanty Zasłonow, którego 100. rocznica przypada na 7 stycznia 2010 roku

Muzeum Zasłonowa w Orszy, mieście powiatowym w obwodzie witebskim, zostało otwarte w 1948 roku. To najstarsze muzeum w mieście. W czasie uroczystości z okazji rocznicy pracownicy muzeum zadbali o to, by legendarnego bohatera przedstawić zwiedzającym nie tylko jako nieuchwytnego konspiratora i nieustraszonego dowódcę, ale i jako osobę twórczą, kochającego męża i ojca.

Wszystkie drogi prowadzą do Połocka

Stare miasto mianowano stolicą kulturalną kraju 2010 roku

Nie raz obchodzono w tym mieście Dni Białoruskiego Piśmiennictwa, w zeszłym roku na głównym placu odkryto geograficzne centrum Europy. Połock de facto zawsze był centrum kulturalnym kraju i nadal nim jest. Połock dla Białorusinów to “swoja Jerozolima”, ośrodek życia duchowego narodu: nie przypadkiem w starych kronikach nazywano go nie inaczej, jak “sławetne miasto”. Ogłoszenie de jure stolicą kulturalną kraju 2010 roku właśnie Połocka nikogo nie zaskoczyło. Imprezy zaplanowane w mieście z okazji uzyskania przez niego nowego statusu powinny zaimponować zarówno miejscowym mieszkańcom, jak i gościom.

Rostisław Jankowski: “Coraz bardziej czuję się głową dynastii”

Pojawił się na scenie w smokingu. Zaczekał aż publiczność przestała klaskać, wyrażając uznanie i miłość 80-letniemu solenizantowi. Z niepowtarzalnym poczuciem godności, właściwym członkom znanej w świecie teatru i kina rodziny Jankowskich, przyjął życzenia. Urodziny Rostisława Jankowskiego obchodzono pięknie i z rozmachem, jak zazwyczaj jubileusze artystów narodowych, którzy zasłużyli prawo usłyszeć pod swoim adresem zobowiązujące słowa: jest Pan сhlubą naszego kraju

Impreza odbyła się w jego rodzinnym teatrze — Narodowym Akademickim Teatrze Dramatycznym imienia M. Gorkiego. Było wielu gości: przedstawicieli władz, ambasadorów różnych państw, kolegów z fachu. Oczywiście zebrała się dynastia Jankowskich z Białorusi i Rosji: Mińska, Saratowa, Moskwy. Życzenia od swojego i innych teatrów nie były banalne. Nie mogło być inaczej, ponieważ ich autorami i wykonawcami byli aktorzy, ludzie naprawdę kreatywni.

Znana osobistość w świecie sztuki

Dobrze jest mieć sprawę z profesjonalistą. Nawet w rozmowie. Wtedy staje się bardziej poznawcza, a prawda ukazuje się bez jakiejkolwiek dwuznaczności. Rozmawialiśmy o sztuce z Michałem Borozną — osobistością znaną w środowisku akademickim i artystycznym. Michał Borozna jest prorektorem ds. nauki Białoruskiej Państwowej Akademii Sztuk Pięknych. Jest szanowanym specjalistą w dziedzinie krytyki artystycznej. Jest prawdziwym znawcą tej dziedziny. Stąd uznanie i autorytet. Poza tym sam realizuje się w twórczości. Uprawia grafikę z elementami instalacji fotograficznej. Sztuka, a właśnie o niej rozmawialiśmy, jest życiem Michała Borozny, w którym wiele osiągnął, o czym poprosiłem go opowiedzieć. Od tego rozpoczął się nasz dialog

Michał Borozna: — Doktor historii sztuki, członek Białoruskiego Związku Malarzy, Białoruskiego Związku Projektantów, uczestnik międzynarodowych wystaw, między innymi VIII Nadbałtyckiego Triennale Sztuki w 2003 roku (jednej z największych wystaw współczesnej sztuki w Europie Wschodniej). Jest kuratorem projektów artystycznych, białoruskiego pawilonu Biennale w Wenecji 2011 roku.


Święto hokeja

Do Mistrzostw Świata w Hokeju na Lodzie 2014 roku, które po raz pierwszy w historii odbędą się na Białorusi, zostają 4 lata. Nie tak dużo, biorąc pod uwagę ogrom prac, które należy wykonać przed przyjazdem do Mińska pierwszych uczestników turnieju. Nowe hotele, obiekty sportowe, drogi… Pierwszy krok już zrobiliśmy. W końcu stycznia mecz gwiazd Kontynentalnej Ligi Hokejowej oficjalnie rozpoczął historię nowego ośrodka sportowego Mińsk Arena, który będzie główną placówką przyszłych Mistrzostw Świata. Otwarcie było niezwykle uroczyste, zorganizowane na poziomie światowym

Styl życia. Inaczej nie mogło być. Ośrodka podobnego do Mińsk Arena nie ma nigdzie na przestrzeni poradzieckiej, nawet w Ameryce trzeba by jeszcze poszukać. Trzy różne areny sportowe połączone w całość. Każda z nich jest najnowocześniejszym cudem myśli inżynieryjnej. W centrum uwagi znalazły się nie tory kolarskie i łyżwiarskie, tylko placówka hokejowa z widownią na 15 tysięcy osób. Była wypełniona po brzegi. Nic dziwnego! Jeszcze pięć lat temu, gdybym powiedział komuś z białoruskich miłośników hokeja, że w Mińsku będzie mógł zobaczyć i nawet zamienić kilka słów z Waynem Ggretzki lub Markiem Messier, pomyślałby, że jestem wariatem. Główna arena kraju — Pałac Sportu na trzy tysiące osób — nie odpowiadała poziomowi światowych supergwiazd. Białoruski hokej również robił swoje pierwsze niepewne kroki. Ówczesne niemowlę zmieniło się nie do poznania.

Olimpijskie samopoczucie

Sergiusz Kanaszyc ze stolicy zimowych Igrzysk Olimpijskich — kanadyjskiego Vancouver — specjalnie dla czytelników czasopisma “Belarus”

Vancouver nie przypadkiem nazywane jest jednym z najbardziej komfortowych miast świata. Rzeczywiście sprawia wrażenie. Na wszystkich bez wyjątku, kto w tym momencie z różnych krańców kuli ziemskiej przyleciał na Igrzyska Olimpijskie. Spędziłem w samolocie prawie dobę, lecz zmęczenie z powodu długiego lotu i zmiany strefy czasowej przeszło, jak tylko zobaczyłem miejscowe widoki. Olimpiada budzi wyjątkowe emocje już dlatego, że odczuwa się przynależność do wielkiego wydarzenia, a tym bardziej w malowniczym zakątku z górami pokrytymi lasem iglastym. Ocean Spokojny omywa brzegi, a za plecami ubrane w śnieżnobiałe czapki na tle kontrastowo błękitnego nieba widnieją łańcuchy górskie. W takiej scenerii wspaniałe rekordy i dramaty rozgrywające się każdego dnia na stadionach i trasach w Vancouver i Whistler.